Miałem taki sen:
Jedziemy z rodziną samochodem oglądać
domy (do kupienia) – pokazuję palcem duże usypane wzgórze o
podstawie prostokąta – patrz, mówię, to wysypisko śmieci. Jest
zielono (soczysta zieleń wiosny) i sama góra śmieci także jest
pokryta trawą.
Potem znajdujemy się w Adelaide, w
Australii. Pośród domków jednorodzinnych widzimy zaniedbany,
opuszczony dom. Ktoś mówi – o ten dom jest do zasiedlenia,
niedawno ktoś go opuścił (w domyśle można go squotować)
Dom jest kwadratowy w podstawie, z
wysokim parterem , pod nim podpiwniczenie, dach kopertowy.
Obserwujemy dom i ogród i zastanawiamy
się nad wprowadzeniem tam.
------------------------------------------
W dniu przed snem pracowałem z ciałem
– rozciągałem się zwracając szczególną uwagę na strukturę i
ograniczenia w obszarze powięzi – to mało jeszcze znany obszar,
gdzie nerwy czuciowe nie bardzo funkcjonują, a jednocześnie bardzo
mocno kształtuje nasze ciało. Pierwsza zwróciła na to uwagę Ida
Rolf (Rolfing), ale w ostatnich latach pracuje w tym zakresie coraz
więcej ludzi (świadomość wagi tego wzrasta) włącznie z
biegaczami amatorami.



