ŚWIADOMOŚĆ LECZY

“Przyzwolenie by ego odeszło jest niezbędnym warunkiem wszystkich form wyższego rozwoju duchowego. Zrzeczenie się ego nie jest jednak aktem woli.”
C.G. Jung

Jung (oczywiście nie tylko on bo także np Perls, Rogers czy inni przedstawiciele licznych nurtów humanistycznych) uważali, że świadomość leczy. Jednak chodzi tu bardziej o "awareness" oraz "insight" niż tylko o "consciousness". Dla tych co znają różnice pomiędzy tymi słowami w j. angielskim jest to jaśniejsze niż dla tych, co znają prace Junga jedynie z przekładów.

Gdy mówi się o uzdrawiającym działaniu świadomości -- to chodzi bardziej o świadomość awareness połączoną z insight -- czyli COŚ do mnie DOCIERA i to z MOCĄ !!! Nie jestem już w stanie temu zaprzeczyć, choćbym próbował/a. i TO mnie zmienia.
Jeśli coś o sobie się dowiem, ale bez wstrząsu/wglądu typu !!! AHA !!! to raczej odrzucę tę prawdę. Takie odrzucanie może być jednak bolesne na dłuższą metę...

O ile Arnold Mindell (bazując na wglądach Junga i swojej praktyce "jungisty") opisał jak nieświadomość oraz Jaźń w postaci "śniącego ciała" przekształca się przy oporze na zmianę (której chce od nas Jaźń, Śniące Ciało, Wyższe Ja -- czy jakkolwiek TO nazwiemy) w np,. chorobę ciała czy niespodziewane i niechciane zdarzenie w innych kanałach, to Jung nazywał to LOSEM lub nawet przeznaczeniem.
Dość krótko pisał w np pozycji "AION":

"KIEDY WEWNĘTRZNA SYTUACJA NIE JEST UŚWIADOMIONA, WYDARZY SIĘ NA ZEWNĄTRZ - JAKO ZDARZENIE LOSOWE"
(para. 126)

troche szerzej poniżej ...


'Nie będzie też chyba przesadą, gdy dodamy, że metoda konsekwentnego wspierania świadomego stanowiska sama w sobie ma dużą wartość terapeutyczną i nierzadko wystarcza do osiągnięcia zadowalających rezultatów. Mniemanie, jakoby analiza nieświadomości była jedynym panaceum i dlatego należałoby ją stosować w każdej sytuacji, to fatalny przesąd. Analiza nieświadomości to jakby interwencja chirurgiczna – za nóż chwytać należy dopiero wtedy, gdy wszystkie inne środki zawiodą. Jeśli nieświadomość się nie narzuca, najlepiej zostawić ją w spokoju. Niechże więc czytelnik łaskawie uzmysłowi sobie, że moja analiza zjawiska przeniesienia bynajmniej nie przedstawia codziennej pracy psychoterapeuty chodzi tu raczej o opisanie tych procesów, które występują przy przełamaniu barier normalnie odgradzających świadomość od nieświadomości, co nie jest regułą.'
(w C. G. Jung, 'Praktyka psychoterapii')

Komentarze