Wychowanie bez bicia, w tym oczywiściwe bez "klapsów"

Tekst z Charakterów,

ciekawe, że sondaż zamówiła i opublikowała "Rzepa" dziennik o proweniencji raczej konserwatywno-prawicowej...


"Wychowanie przez czy bez klapsa?"

Polacy popierają prawny zakaz bicia dzieci, ale uważają też, że klaps wymierzony dziecku w zaciszu domowym... nie jest czymś złym. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez ośrodek badawczy GFK Polonia na zlecenie dziennika "Rzeczpospolita".

To reakcja na najnowszy pomysł rządu, by całkowity zakaz bicia dzieci wpisać do polskiego prawa. Taki zakaz obowiązuje w 23 krajach świata, m.in. w Chile, Urugwaju, Hiszpanii, na Węgrzech, Ukrainie i Litwie. W Polsce temat przemocy wobec najmłodszych wywołały dramatyczne przypadki śmierci dzieci zakatowanych przez swoich rodziców.
Co Polacy myślą o wychowaniu przez kary cielesne? Ankieterzy GFK Polonia najpierw pytali uczestników badania, czy bicie powinno być zakazane prawnie, a potem prosili o ocenę, czy klaps jest dopuszczalną karą. Wyniki ankiety są szokujące! Co prawda 66 proc. respondentów popiera wprowadzenie przez Sejm ustawowego zakazu bicia dzieci, ale o 12 proc. więcej osób nie widzi nic złego w tym, że rodzic od czasu do czasu da dziecku klapsa. Tylko co jedenasty ankietowany był zdecydowanym przeciwnikiem jakiejkolwiek przemocy wobec dziecka, nawet klepnięcia w pupę.
Być może pozornie niewinne klapsy cieszą się tak dużym poparciem dorosłych, bo ponad połowa uczestników ankiety przyznała się, że zdarzyło im się uderzyć dziecko. Psychologowie nie mają jednak wątpliwości: nie ma „dobrych” i „usprawiedliwionych” klapsów. Każde uderzenie dziecka ma negatywne konsekwencje psychologiczne. – Nie zdyscyplinujesz dziecka biciem, krzykami i surowymi karami! W ten sposób spowodujesz jedynie to, że dziecko stanie się jeszcze bardziej agresywne – przekonują amerykańscy naukowcy. Michael Sheehan i Malcolm Watson, psychologowie z Brandeis University w USA, w ciągu pięciu lat przebadali 440 dzieci, które w chwili rozpoczęcia projektu badawczego miały po 10 lat. Co roku spotykali się z nimi, a matki relacjonowały psychologom, jakie stosują metody wychowawcze wobec swoich pociech. Okazało się, że surowe matki – stosujące kary cielesne i agresywne słownictwo – zwiększyły agresję u swoich dzieci. Natomiast matki, które używały łagodnych technik upominania, chociaż nie zredukowały w dzieciach agresji, to również jej nie zwiększyły.

Komentarze