JESZCZE O PRACY Z TRAUMĄ I NADUŻYCIEM

Wcześniej, bodajże w odpowiedzi na komentarz pisałem jak brzmi definicja nadużycia oraz, że karanie zwłaszcza fizyczne dzieci spełnia tę definicję. Pisałem także, o skutkach jakie niesie dla nadużywanej osoby taka sytuacja, szczególnie jeśli jest długotrwała, powtarzalna i "bez wyjścia" (A tak jest "we władzy rodzica"!). W opisywanych warunkach, długotrwałe nadużycie niesie takie samo skutki jak opisywane w Zespole Stresu Pourazowego (PTSD) u ofiar wojny, prześladowań, tortur, kataklizmów, gwałtów ...

Oto pełna definicja:
"Definiuję nadużycie jako bezprawne wykorzystanie siły fizycznej, psychologicznej lub społecznej przeciwko komuś, kto nie jest w stanie się obronić (zareagować natychmiast), ponieważ nie posiada równej siły fizycznej, psychologicznej lub społecznej. To, czy proces lub relacja jest nadużywająca zależy od zdolności grupy lub jednostki do obrony."
i dalej:
"Niektóre rodzaje nadużyć są szczególnie oczywiste, ponieważ polegają na niesprawiedliwym i jawnym wykorzystaniu siły fizycznej lub władzy. Inne są bardziej wyrafinowane, chociaż sieją równie wielkie spustoszenie - na przykład wyśmiewanie, zawstydzanie, umniejszanie i przedrzeźnianie. Nauczyciele poniżają dzieci. Na ulicach gapimy się na ludzi, którzy się od nas różnią. Możemy być nadużywający ignorując cierpienie, z którym się stykamy. W niejawny sposób nadużywamy innych, kiedy jesteśmy świadkami nadużyć i nie przeciwstawiamy się temu, co się dzieje." Arnold Mindell w książce: "Siedząc w ogniu"

Więcej o skutkach nadużycia i sytuacji nadużywania (ang.: abuse) - z tej samej pozycji A. Mindella

UWEWNĘTRZNIONA PRZEMOC
Kiedy nie potrafimy ochronić się przed jawnym, ukrytym lub instytucjonalnym nadużyciem, mimo woli uwewnętrzniamy tych, którzy nas atakują, przyswajamy sobie ich styl komunikacji i akceptujemy ich krytycyzm. Lekceważymy i tłumimy swoje uczucia, a w końcu czujemy się bezwartościowi, nawet nie wiedząc dlaczego tak jest. Po pewnym czasie już nie zauważamy negatywnych myśli, które mamy na swój temat - po prostu czujemy, że nie warto żyć. Czasem myślimy o popełnieniu samobójstwa.
Uwewnętrznione poczucie bycia zdominowanym, bezwartościowym i depresyjnym jest wzmacniane przez przymus życia w niesprawiedliwym społeczeństwie, pod rządami polityków, którzy nie zdają sobie sprawy, co robią (Albo w domu z nadużywającymi rodzicami i w szkole z podobnymi nauczycielami -- dopisek R.P.).
Jestem wdzięczny mojemu bratu, Carlowi Mindellowi z Albany Medical School, że pokazał podobieństwa między symptomami zespołu szoku pourazowego ze skutkami długotrwałego zawstydzania i poniżania.
Według moich obserwacji skutkami każdej formy długotrwałego nadużycia są symptomy zespołu szoku pourazowego. The American Medical Association Encyclopedia of Medicine wymienia następujące symptomy spowodowane chronicznymi nadużyciami:

1. Niepokój, że coś się może nam stać w przyszłości z powodu trzęsienia ziemi, zamieszek, gwałtu, tortur i wojny.
2. Powracające wspomnienia lub sny dotyczące niebezpiecznych sytuacji.
3. Poczucie izolacji.
4. Zaburzenia snu i koncentracji uwagi.
5. Twardość w zachowaniu i zamieranie uczuć.
6. Trwałe poczucie winy i wstydu w relacjach.
7. Depresja.
8. Symptomy fizyczne.

Poczucie izolacji może być związane z lękiem przed innymi ludźmi i nieustannym strachem przed grożącym lada chwila poniżeniem. Zamieranie uczuć oznacza, że nie reagujemy na smutne lub bolesne rzeczy. Jest ono czasem wspierane używaniem alkoholu lub innych narkotyków. Symptomy cielesne mogą być chronicznym bólem uszu i gardła, problemami seksualnymi, problemami z okolicami genitalnymi, pogrubieniem skóry lub chronicznymi bólami kręgosłupa. Inne oznaki wskazujące na długotrwałe nadużycie to ukrywanie się, unikanie sytuacji grupowych i lęk przed publicznym pokazywaniem się i przemawianiem.
Sny przepełnione poczuciem paniki i smutne wspomnienia również mogą wyrosnąć z niepokoju związanego z nadużyciami. Depresja, niechęć do wstawania z łóżka rano i zmęczenie podczas dnia są często powiązane z bolesnymi wydarzeniami z przeszłości. Także stan dezorientacji, kłopoty z pamięcią, poczucie pustki, niezdecydowanie, nagłe plątanie się w wypowiedziach, sytuacja, gdy nie wiemy, dokąd idziemy, oraz niemożność przypomnienia sobie przeszłości. Wreszcie mściwość - nieustanny "gwóźdź w bucie" - często wskazuje na wystąpienie nadużycia.
Arnold Mindell w książce: "Siedząc w ogniu"


W moim poprzednim poście zamieściłem przykład sposobu pracy z traumą i nadużyciem autorstwa Garry Reissa w moim przekładzie. Jeśli masz drogi/droga czytelniku/czytelniczko powiedzmy 45 min czasu, to zobacz jak wygląda ten sposób pracy w szerszej wersji, tak jak zostało to opisane przez Arnolda Mindella -- i jak się to praktykuje w terapii Psychologii Procesu. Wszystkie cytaty z książki "Siedząc w ogniu" są w przekładzie Basi Lindenberg i Beaty Wolfram (wydanie polskie 1998)

Jest to sposób uniwersalny i stosuje się go także do pracy z dorosłymi, którzy w dzieciństwie byli bici (przez rodziców, opiekunów, itd) lub w inny sposób nadużywani w przeszłości ...



FACYLITOWANIE PRACY NAD NADUŻYCIAMI

Sugeruję, że każdy kto pracuje z grupami powinien rozważyć przeprowadzenie poniższego ćwiczenia, zwłaszcza jeśli macie kilka z podanych wyżej symptomów. To ćwiczenie nie tylko odkrywa nadużycia z przeszłości jednostki; również prowadzi do działań społecznych i pojawiania się większej ilości liderów. Miejcie, proszę, w pamięci, że to ćwiczenie nie jest programem. Każdy ma swoją indywidualność, nie istnieją stałe procedury, według których można rozwiązać wszystkie problemy.
Nie popieram nazywania siebie "ofiarą" nadużycia. Terapie nie zorientowane na proces zachęcają do używania określeń oznaczających patologie. Takie diagnozy mogą być użyteczne, ale też nieintencjonalnie mogą być nadużyciem, jeśli trudno nam jest bronić się przed opiniami "ekspertów" i klasyfikowaniem.
Podane niżej ćwiczenie można przeprowadzić we dwójkę, samemu lub w grupach, szczególnie grupach zainteresowanych zmianami społecznymi. Może ono zająć wiele godzin i nie musi być dokończone w czasie jednego spotkania.
Pytający powinien pamiętać, że ludzie, którzy byli nadużywani często nie mogli się obronić. Mogą zachowywać się miło i starać się zadowolić przeprowadzającego rozmowę zamiast sprawdzać, co czują w głębi siebie. Nie zmuszaj nikogo do przypominania sobie wydarzeń z przeszłości. Pozwól pytanemu kierować rozmową. Nie spiesz się. Jeśli teraz poświęcisz temu więcej czasu, to później nie będziesz go tyle potrzebował. Bardzo mało osób z własnej woli wraca do bolesnych spraw. Tłumienie, chociaż niewygodne, zwykle boli mniej niż pamiętanie. Niektórzy z nas nie chcą myśleć o przeszłości, ponieważ skupianie się na byciu obecnym teraz i odnoszeniu sukcesu dzisiaj wydaje się ważniejsze. Nie chcemy również mówić o przeszłych trudnościach, jeśli uważamy, że rozmówcy nie pracowali nad podobnymi problemami, albo iż nie ma dla tych trudności rozwiązań. My, facylitatorzy, zdobywamy umiejętności i współczucie nie tylko ucząc się, ale też pracując nad sobą.
W wyobrażonej przeze mnie rozmowie odpowiedzi udziela kobieta.

ROZMOWA NA TEMAT NADUŻYĆ

1. Zapytaj osoby, z którą rozmawiasz, czy czuje się wystarczająco bezpiecznie, by mówić o nadużyciach z przeszłości. Daj jej czas na to, by poczuła się z tobą dobrze i swobodnie. Zapytaj czego potrzebuje, by poczuć się dobrze. Nikt nie ma ochoty mówić o trudnych zdarzeniach z przeszłości, dopóki nie jest przekonany, że ktoś go słucha uważnie i z sercem. Zastanów się, czy ty również czujesz się dobrze, co tobie mogłoby być potrzebne.

2. Jeśli już czujecie się dobrze i swobodnie, spytaj: Kiedy po raz pierwszy poczułaś się pomniejszona, upokorzona, zawstydzona, gorsza? Fizycznie zaatakowana przez kogoś, przed kim nie mogłaś się obronić? Zadając pytania, zwróć uwagę, które z nich wywołują najsilniejsze reakcje.
Jako facylitator pamiętaj, że większość osób, które przeżyły nadużycia wyćwiczyła się w ignorowaniu swego bólu. Potrafią zlekceważyć swoje własne wahania dotyczące odpowiedzi na te trudne pytania, potraktować sprawę nadużyć jako nieważną i twierdzić, że nic je nie niepokoi - to wszystko nie ma żadnego znaczenia.
Zauważ, w jaki sposób pytana przez ciebie osoba zaczyna swoją historię. Jeśli jąka się, kaszle, spogląda w bok lub nie potrafi sobie czegoś przypomnieć, jeśli mówi "Chcę ci opowiedzieć o czymś z mojej przeszłości", a potem milknie, powiedz jej, że ty również możesz nie być gotów, by iść dalej. Jeśli robisz wywiad zbyt szybko lub naciskasz na osobę, która nie jest gotowa otworzyć się, to mimowolnie powtarzasz nadużycie poprzez używanie siły, której nie można się przeciwstawić.
Powiedz jej, aby uszanowała swoje zawahanie i sprawdź, czy na pewno jest to dobry moment i czy ty jesteś właściwą osobą do rozmowy.

3. Kiedy będziecie gotowi, by skupić się na jej historii, zadaj następujące pytania: Czy potrafisz sobie przypomnieć lub wyobrazić, jaka byłaś przed doznanym nadużyciem? Ile miałaś lat? Jak wyglądałaś? Jak się czułaś? Czy ta część ciebie żyje w tobie? Jak wygląda dzisiaj? W jaki sposób pojawia się w twoim życiu?

4. Poproś osobę, z którą rozmawiasz, by wybrała jedno wydarzenie związane z nadużyciem. Jeśli nie potrafi, zapewnij ją, że wiele osób ma trudności z przypominaniem sobie wydarzeń z dzieciństwa - albo dlatego, że było to zbyt bolesne, albo dlatego, że podczas gdy oni głęboko cierpieli inni ludzie zachowywali się tak, jakby wszystko było w porządku. Nie naciskaj. Zapytaj, czy przypomina sobie jakieś zdarzenie, w którym cierpiały inne osoby. Nie idź dalej, dopóki osoba, z którą rozmawiasz nie będzie w pełni gotowa.

5. Jeżeli i ty, i osoba, z którą rozmawiasz jesteście gotowi, pomóż jej szczegółowo opowiedzieć historię. Kto był zaangażowany? Czy nadużycie zdarzało się wszędzie, czy w jakimś określonym miejscu? Od czego się zaczynało? Co działo się potem?
W plemionach pierwotnych opowiadanie historii jest głównym rytuałem leczniczym. Powinno być ważną częścią naszego życia już od dzieciństwa. Często tłumimy uczucia, aby znaleźć w sobie odwagę, by rozwijać się dalej. We wspomnieniach z przeszłości można odkryć to, czego teraz brakuje w naszym życiu.
Historie nadużyć są szczególnie bolesne i trudne do opowiadania. Wymagają dobrego słuchacza. Nikt nie potrafi opowiadać do ściany. Dobry słuchacz wyraża całym sobą, że można mówić otwarcie o bolesnych sytuacjach i prosić innych o pomoc, kiedy jest nam trudno. Dobrzy słuchacze dają również do zrozumienia, że są po stronie opowiadającego. Opowiadający mógł czuć się osamotniony, kiedy wydarzyło się nadużycie, ale teraz facylitator może pomóc przełamać poczucie izolacji.
Osoba, z którą rozmawiasz może uważać, że niektóre nadużycia, które przeszła, takie jak rasizm, są tak oczywiste, że nie trzeba ich opisywać. Prawdopodobnie będzie na ciebie zła, jeśli pomyśli, że nic na ten temat nie wiesz.
Może mieć poczucie, że jej historia jest wstydliwa lub pełna zła. Może bać się, że jeśli ci ją opowie, to jej nie uwierzysz, albo, co gorsza, że nadużycie znów się wydarzy. Może nic nie czuć i nawet stracić rozeznanie, dlaczego opowiada swoją historię.
Jeśli umiejętnie skierujesz ją głębiej, może nagle odnaleźć uczucia, o których nie wiedziała. Ważne jest, aby pamiętać, że nie jest ważne, czy wiesz bardzo dużo na temat tego rodzaju nadużycia. Może jesteś w stanie napisać o tym książkę, ale osoba z którą rozmawiasz potrzebuje wyrazić, co przeżyła. Delikatnie jej sugeruj, wciąż od nowa: opowiedz swoją historię, opowiedz całą historię. Proszę opowiedz, co wiesz, wszystko, co pamiętasz, nawet te najtrudniejsze części. To jest dla mnie ważne, to mnie obchodzi.

6. Poświęć czas i uwagę uczuciom. Delikatnie skieruj uwagę na momenty, w których osoba opowiadająca wahała się, była zakłopotana, czy zawstydzona. Dowiedz się, czy mogłaby opowiedzieć coś jeszcze wokół tych momentów.
Czasami mijają miesiące, zanim ktoś jest w stanie w pełni opowiedzieć historię i dotrzeć do związanych z nią uczuć. Pomóż jej opowiadać ją wielokrotnie, tak by wszystkie emocje mogły się ujawnić. Nie próbuj analizować zbyt wcześnie, uwolnienie emocji jest konieczne, aby życie znów nabrało sensu. Może to również złagodzić istniejące symptomy psychosomatyczne.

7. Zajmij się poszukiwaniem brakującej prawdy i mitów. Poproś, by osoba opowiadająca wyobraziła sobie, pofantazjowała, wyszła poza to, czego jest pewna i wydobyła niewyraźne, ulotne wspomnienia kojarzące się z jej historią. Może uważać, że są wariackie lub nierzeczywiste. Być może nie potrafi odróżnić faktów od fantazji, ponieważ otoczenie ukrywało coś przed nią. Pamiętaj, że to, co ona mówi jest najgłębiej realne, to jest jej rzeczywistość. Aby dotrzeć do całej prawdy musi zmienić sposób myślenia, musi "wyśnić" sobie, co się mogło zdarzyć. Badając swoje niewyraźne wspomnienia opisuje ukryte aspekty tych zdarzeń, to, co nie wyszło na jaw, ale było obecne.
Na przykład pewna kobieta przyszła do mnie na sesję z powodu jąkania się. Spytałem ją, czy możliwe jest, by przeżyła jakieś nadużycia. Odparła, że była szczęśliwym dzieckiem. Później z wahaniem wspomniała, że nie jest pewna, czy to prawda, ale ma następujące niewyraźne wspomnienie: ojciec ją bije, a matka śmieje się z tego. Opowiedziała o okrucieństwie swojego ojca. Po pewnym czasie zdobyła się na odwagę, by porozmawiać z nim wprost. Musiała zrobić to w wyobraźni, ponieważ już nie żył.
Dzięki fantazjom możemy dotrzeć do prawdy. Poprzez dialog z ojcem dokonany w wyobraźni ta kobieta odkryła, że jej matka stała obok i śmiała się, ponieważ jej nienawidziła.
Kiedy kobieta spytała matkę, czy to wszystko prawda, ta wyznała jej, że urodzenie dziecka było dla niej torturą, a uwaga, jaką dostawała córka budziła w niej zazdrość. Odwracała wzrok, kiedy ojciec maltretował dziecko. Matka i córka pokłóciły się, a potem opłakały swoje cierpienie z przeszłości. Moja klientka jąkała się potem dużo mniej.
Uwewnętrzniła zdominowanie, biła samą siebie, jeśli można tak powiedzieć, za to tylko, że miała na temat przeszłości jakieś uczucia. Poniżyła siebie tak jak to robił jej ojciec i z lęku się jąkała. Tak jak matka, "odwracała od siebie wzrok". Nienawidząc samej siebie miała nadzieję, że zapomni swoje uczucia, zapomni wszystko. Ale jąkanie się było dowodem na istnienie problemów. Jednak, na szczęście, rozzłościła się na swoją nienawiść do samej siebie i zaczęła być z siebie dumna.
Zachęć osobę, z którą rozmawiasz, by stworzyła historie i mity na temat symptomów, które pomogą jej odnaleźć ukrytą lub brakującą część prawdy o jej życiu. Powiedz jej: pofantazjuj na temat tamtych zdarzeń; o rzeczywistości porozmawiamy później.

8. Zapytaj: Kim byli świadkowie, którzy nie zareagowali na to, co się zdarzyło, na twój ból i cierpienie?
W sytuacjach nadużyć ważne są implikacje społeczne, ponieważ środowisko, system rodzinny, system szkolny i miasto są częścią tego, co się dzieje - nawet jeśli zdarza się to w tajemnicy, w domu. Jeśli jedno z rodziców było nadużywające, gdzie było drugie? Gdzie byli krewni, sąsiedzi, nauczyciele? Jeśli nadużywali koledzy ze szkoły, gdzie byli nauczyciele i rodzice? Jeśli szkoła dokonywała nadużyć, gdzie była rodzina? Jeśli całe miasto było pełne przemocy, gdzie był rząd? Jeśli rząd używał przemocy, gdzie była reszta świata? Jeśli cały świat był miejscem nadużycia, gdzie był Bóg? Jaki rodzaj społeczeństwa stworzyła nasza kultura?
Pytanie o świadków uwolni osobę, z którą rozmawiasz od poczucia, że powinna była zachować się lepiej. Pomoże jej zauważyć, że inni są odpowiedzialni za to, co się stało. Bierni świadkowie są w konspiracji z nadużywającymi. Spytaj, kto mógł być aktywnym świadkiem nadużycia.
Zachęć osobę, która ci to opowiada, aby, kiedy już będzie gotowa, zwołała tych świadków i omówiła z nimi swoją historię. Powiedz, żeby spytała rodzinę: Gdzie byliście, kiedy mnie krzywdzono? Mam nadzieję, że od dziś będziecie interweniować w sprawach swoich i innych ludzi. Jakie były wasze problemy? Dlaczego nie pomogliście? Czy nie byliście świadomi, że tak cierpię? Obudźcie się i przeciwstawcie się przemocy!

9. Zapytaj: jakiego rodzaju przemoc była wykorzystana przeciwko tobie? Jaką rolę w nadużyciu grała społeczna, duchowa czy psychologiczna ranga? Czy grożono ci wprost lub niejawnie? Czy znasz, możesz rozpoznać osoby, które dokonały nadużycia? Czy byli szaleni? Czy obrona była niemożliwa lub niebezpieczna? Czy istniała groźba utraty miłości lub opieki, gdybyś powiedziała prawdę? W jaki sposób byłaś zależna od osoby czy osób nadużywających? Czy nadal odczuwasz tę zależność? Czy jest to jeden z powodów, dla których trudno jest opowiedzieć swoją historię?
Czy wykorzystano przeciwko tobie twój młody wiek, twoją pozycję w społeczności lub brak siły fizycznej? Czy dlatego obawiasz się czasem mówić o sobie? Czy zdarza ci się dziś bać innych ludzi? Czy potrafisz obronić się przed obmową i plotkami? Czy wchodziły w grę naciski ze strony społeczności? Czy użyto dyskretnych gróźb, że utracisz miłość Boga lub poparcie swojej wspólnoty duchowej, Kościoła, Synagogi, Meczetu?
Czy istniała groźba, że twoja społeczność cię odrzuci? Jaką rolę odegrały rasizm, seksizm, homofobia, antysemityzm lub uprzedzenia ze względu na wiek lub kalectwo? Czy wchodziły w grę praktyki okultystyczne? Ważne jest aby osoba, która przeżyła nadużycia zdała sobie sprawę, w jaki sposób użyto siły, aby uniemożliwić jej obronę. Może ona czasem czuć się odpowiedzialna za to, co się stało, jeśli nie zrozumie, ile wobec niej użyto siły.

10. Zapytaj: co mogłabyś zrobić dziś będąc świadkiem podobnego nadużycia?
Podążaj za jej procesem. Przypuszczając, że opowiadająca myślała już o tym, co się jej przydarzyło i zakładając, że ty chcesz iść dalej, musisz ocenić, w jakim jesteś miejscu. Zapytaj, czy istnieje możliwość konfrontacji z nadużywającymi i świadkami. Czy osoba z którą rozmawiasz może zrobić to sama, czy woli by pomagali jej w tym przyjaciele albo ty, jakaś grupa lub społeczność? Czy chciałaby podjąć jakieś działania w społeczeństwie, aby uczulić innych na ten problem, tak by nie przydarzało się to im lub ich dzieciom?
Być może potrzebuje jeszcze pracować nad sobą. Może chce wrócić do swojej historii i opowiedzieć ją jeszcze raz, odgrywając różne postacie w niej występujące. Odgrywając osobę, która ją nadużyła może odkryć w sobie ogromne ilości energii. Często zdarza się projekcja brakującej siły na nadużywającego. Skrzywdzona osoba mogła przyrzec sobie, że nigdy nie będzie brutalna, apodyktyczna i twarda jak ci, którzy używali wobec niej przemocy, ale może potrzebować w życiu właśnie tej "twardej" energii. Ta energia, użyta świadomie, może sprawić cuda.
Może również nagle odkryć, że jest bardziej podobna do osoby, która ją nadużyła niż ośmielała się dotąd przyznać. Być może to podobieństwo polega na chęci zemsty.
Co jej historia mówi o jej teraźniejszym życiu? Jakiego rodzaju ludzi unika? Jakich instytucji? W jaki sposób nadużywa siebie lub innych? Czy kiedykolwiek czuje się ofiarą lub nadużywającą w bliskich związkach? Jak jej historia objaśnia jej bycie w świecie?

11. W jaki sposób sytuacja nadużycia może się wiązać z twoimi symptomami fizycznymi? Czy są jakieś obszary ciała, na które szczególnie wpłynęło tamto zdarzenie? W jaki sposób symptomy w tym obszarze ciała mogą być związane z historią nadużycia? Czy nadużycie było związane z fizycznym uszkodzeniem ciała? Jakie obawy, fantazje wiążą się z tym obszarem?
Symptomy mogły pojawić się w częściach ciała, które były zablokowane, w związku z tym mogą to być problemy z gardłem, głosem, oczami i skórą. Z fizycznymi lub psychologicznymi nadużyciami często wiążą się odrętwienie, kłopoty z jedzeniem, nudności, trudności w przełykaniu lub utrata apetytu. Takie problemy seksualne jak niezdolność odczuwania podniecenia albo nieustanne seksualne pobudzenie, bóle w pachwinach lub piersi, bóle serca są niektórymi z licznych symptomów związanych z nadużyciami, a także problemy ginekologiczne i kłopoty z prostatą.
W doświadczaniu tych symptomów mamy często do czynienia z reakcjami, emocjami, nastawieniem obronnym i informacjami, które mogą pomóc w leczeniu tychże objawów. Jeśli osoba, z którą rozmawiasz czuje lub wyobraża sobie, że pewne części jej ciała ucierpiały na skutek nadużycia, powiedz jej, aby zwróciła na nie uwagę, słuchała ich, czuła je, opiekowała się nimi i poświęcała im czas. Jeśli to konieczne, poleć lekarzy lub osoby zajmujące się pracą z ciałem, którzy specjalizują się w uśmierzaniu bólu. Mogą pomóc moje książki „O pracy ze śniącym ciałem” i „Praca nad samym sobą”.
Zobacz, czy opowiadająca czuje, że pójście do lekarza lub terapeuty zajmującego się ciałem może coś zmienić. Pracowałem z setkami ludzi na całym świecie nad ich fizycznymi i psychosomatycznymi symptomami. Około jedna czwarta tych symptomów była związana z nadużyciami.

12. Jakie są społeczne aspekty tego zdarzenia? Czy osoby nadużywające były zazdrosne, szalone czy po prostu głupie? Kto im pozwolił, kto dał im prawo ją zranić? W jakim byli wieku? Czy próbowali zemścić się za coś, co ich kiedyś spotkało? Czy należeli do jej kultury, czy do innej? Czy płeć, rasa lub religia były ważne w nadużyciu? Kto jest odpowiedzialny za popieranie ich zachowania? Czy można znaleźć wzorce ich brutalnego zachowania? Co się działo wtedy w świecie?

Korzyści, jakie przyniesie opowiadającej indywidualna praca będą zawsze niepełne, jeśli nie podejmie się działań na gruncie społecznym. Praca psychologiczna lub wewnętrzna musi wskazywać na potrzebę działania społecznego, aby zapobiegać nadużyciom. Terapia w krajach Zachodu może tu nauczyć się wiele od afrykańskiego szamana z Zimbabwe, który powiedział Pearl Mindell, mojej szwagierce, że może odzyskać swoją kobiecą moc, jeśli pojedzie do domu, zwoła wszystkie kobiety ze swojej rodziny i porozmawia z nimi o tym, gdzie podziała się ich kobieca siła.
Afrykański szaman wiedział, że indywidualne doświadczenie bycia nadużytym jest problemem dotyczącym grupy. Zbierzmy się w grupie kobiet, mężczyzn, całą rodziną lub całą kulturą, aby odzyskać poczucie wspólnoty, omówić sprawę nadużyć i zdecydować, co z nimi zrobić.
Z perspektywy socjologicznej sytuacje nadużyć zdarzają się, ponieważ nasze rodziny i kultura pozwalają nam wchodzić ze sobą w takie, a nie inne relacje. Często nikt nie był świadom tego, co się dzieje, nie było czerwonego światła dla przemocy. Jeśli będziemy mieć czerwone światło, które ostrzega: "Bądź ostrożny, to boli", to będziemy również mieć zielone, które mówi: "Czas, abyśmy się obudzili i zaczęli dostrzegać ból, gniew i siłę".
Pracując wewnętrznie i zewnętrznie nad nadużyciami, które się nam przydarzyły pomagamy rozpocząć nową fazę historii, w której wszyscy będziemy kreować kulturę, tym razem świadomie i wspólnie.
-------------
Przypisy
1) Carl Mindell, Shaming, Wykład dany w Albany Medical School, Nowy Jork, 1992.
2) The American Medical Association Encyclopedia of Medicine, p.811.
rozdz.14 Przemoc i spokój [umysłu]

w: Arnold Mindell "Siedząc w ogniu" wyd pol. 1998r

Komentarze