Dziś o "progach" czyli ograniczeniach lub o oporze

      Kiedy popatrzysz na rycinę ilustrującą tego bloga (u góry), zobaczysz alchemika, który dotarł do granic znanego (sobie) świata. Każdej nocy (w snach)  dochodzimy do własnych granic. Większość postaci (czy to w snach, czy na jawie), z którymi się nie utożsamiamy znajduje się "za progiem", poza granicami naszej tożsamości. Są to obcy.  "Obcy" dla wielu ludzi stanowią zagrożenie, gdyż ich potencjalna odmienność może nas samych zmusić do zmiany własnego zachowania, do wyjścia poza strefę znanego świata, poza strefę psychologicznego komfortu.
Ale jak obcy mogą zamieszkiwać nasze sny? Skąd się tam wzięli? Kto/co ich tam wpuścił/o ?
Alien - Obcy
Najprościej mówiąc zrobił to Twórca Snów (Jaźń) czy też Ten/Ta kto stworzył wszechświat włącznie z nami. Jego/Jej celem wydaje się stawianie coraz dalszych wyzwań, coraz dalszego przesuwania granic znanego świata. Z tego punktu widzenia rozwój psychologiczny polega na ciągłym docieraniu do granicy, do progu, zaś sny pokazują nam co jest za progiem. Sny ( i nie tylko) są zaszyfrowanymi listami - podpowiedziami.
Patrząc na Alchemika docierającego do granicy świata, można powiedzieć, że zagląda on nie tyle pod podszewkę świata, ile pod podszewkę snu. Ale sny dzieją się także na jawie, przez cały czas. Stajesz "na progu" za każdym razem, gdy zdarza ci się znaleźć na granicy własnej strefy komfortu, na granicy znanego świata, gdy zaburzeniu ulega twoje 'status-quo'.
(przy okazji: uwielbiam ten filmik, bo jejst właśnie o przekraczaniu progów. Zamieściłem go 5,5 roku temu w poście o naszych strachach/sprzymierzeńcach)

O tym, a także o wyzwoleniu (czy oświeceniu) jest dzisiejszy cytat - z książki Arnolda Mindell'a "O pracy nad samym sobą":


"Użytecznym sposobem badania zjawiska progu jest medytacja nad poniższymi pytaniami. Zapisujcie sobie na nie odpowiedzi, uczyńcie z nich również przedmiot medytacji, a zrozumiecie strukturę wielu waszych autonomicznych procesów.

1. Na jakie obrazy, postacie, przedmioty lub sceny prawie nie jesteś w stanie patrzeć?
2. Czego nie lubisz słuchać/słyszeć? Jakich głosów lub tonów głosu nie cierpisz?
3. Na jakich emocjach, odczuciach, doznaniach fizycznych lub częściach ciała nie znosisz się koncentrować?
4. Jaki ruch wydaje się być dla ciebie zabroniony?
5. Jakich spraw relacyjnych wolał(a)byś uniknąć, a także jakich ludzi niena­widzisz?
6. Jakich sytuacji w świecie unikasz lub nie tolerujesz, a także jakie sytuacje są dla ciebie nie do ogarnięcia i zrozumienia?

ŚNIENIE NA PROGU
Jeżeli zapisaliście sobie odpowiedzi na te pytania, to będziecie w stanie odkryć, a nawet przewidzieć, o czym będą wasze sny, jako że wydarzają się one i krążą wokół progów, wokół interakcji pomiędzy pierwotnym i wtórnym procesem. Jeżeli znacie swoje progi w różnych kanałach (percepcji), to możecie domyślić się jakie będą wasze przypadkowe i twórcze ruchy, jakie synchroniczności i problemy relacyjne napotkacie w waszym życiu oraz jakich psychosomatycznych doznań cielesnych będziecie doświadczać. Zapisujcie swoje progi.
Medytując nad nimi i pozostając z nimi w kontakcie pracujecie nad zasadniczymi problemami, które organizują wasz proces, wasz mit osobisty.
Znajomość własnych progów umożliwia również wykonanie następującego eksperymentu wróżebnego. Kiedy już zapisaliście swoje progi spróbujcie ok­reślić i napisać jaki jest wasz proces pierwotny, czyli zachowanie (postawę), które­mu te progi przeszkadzają. Jeżeli nie znosicie jakiejś osoby, to która z waszych części jej nie lubi? Jaka część waszej codziennej tożsamości nie potrafi tolerować takiej osoby? Odpowiedź na to pytanie jest waszym procesem pierwotnym ("zwyczajną", codzienną tożsamością "ja").
Następnym krokiem jest postawienie sobie I-Chingu, jednak zanim to zro­bicie, spróbujcie domyślić się, jaki otrzymacie heksagram. Zróbcie to przy po­mocy odpowiedzi, jakie daliście na pytania dotyczące swoich progów. Jedna z czytelniczek opisała ten eksperyment w następujący sposób:

«Wykonałam ćwiczenie i spróbowałam przewidzieć, jaki otrzymam hek­sagram. Sądziłam, że mógłby on być związany z agresją. W I-Chingu wyszedł mi szósty heksagram 'Konflikt'. W odpowiedzi na pytanie o progi wizualne zapisałam: „zawody narciarskie w zjeździe ze stromej góry, boks, wojna i za­bijanie." Następnej nocy śnili mi się ludzie strzelający w stronę domu, w któ­rym byłam trzymając w rękach karabin maszynowy. Miałam też sen o dwóch mężczyznach zjeżdżających w dół po urwistym zboczu.»

Nasuwa się tu interesująca obserwacja, że progi wizualne tej kobiety zawie­rały również jej progi ruchowe (jazda na nartach), progi w kanale świata (woj­na) oraz progi relacyjne (boks). Ćwiczenie to pokazuje, że progi w różnych kanałach pozostają ze sobą w związku oraz strukturalizują sny i wydarzenia synchronistyczne takie jak heksagramy I-Chingu. Jeżeli znamy swoje progi, możemy przewidzieć wiele z tego, co wydarzy się w naszym życiu!

DEFINICJA PROGU

Teraz, gdy weszliście już nieco w kontakt poprzez doświadczenie z własny­mi progami, chciałbym podać ich definicję, gdyż są one niezwykle istotne.
Próg jest nazwą nadaną doświadczeniom związanym z ograniczeniem, z gra­nicą świadomości, z krańcem naszej tożsamości.
Na granicach procesu pier­wotnego odnajdujemy większość powszechnie występujących progów. Określenie przez człowieka swojej tożsamości poprzez stwierdzenie typu: "Nie jestem ... (tym i tym)" wskazuje na istnienie progu. Stąd też przechodze­nie progu staje się zawsze ogromnym doświadczeniem, człowiek czuje wtedy, że zmienia się jego identyfikacja, towarzyszy temu poczucie bezładu, zamieszania zagubienia lub wyzwania.

Granica może być również wyznaczana przez procesy wtórne. Jeżeli jesteś miłą i „słodką" osobą, to twoim procesem wtórnym, na który masz próg, jest bycie nieustępliwym i mniej wrażliwym człowiekiem. Może się również okazać, że kiedy myślisz o samej sobie, to wcale nie chcesz być miła, co w rzeczy­wistości oznacza, że i na to masz próg! Zarówno pierwotne jak i wtórne procesy są ograniczane przez progi, które je od siebie oddzielają. Jeżeli pracujesz ze swoimi granicami, stajesz się, przynajmniej na krótki czas, elastyczną i zmienną osobą.

WYZWOLENIE

Terminy ,.oświecenie" oraz "wolność" zakładają postawę pełną elastyczności i otwarcia. "Wyzwolenie" w języku pracy z procesem oznacza bycie świadomym swoich progów oraz zdolność do poruszania się wraz z nimi lub też wokół nich. Wyzwolenie zakłada uwalnianie się spod władzy progów, za­równo na swoje wtórne procesy (co oznacza, na przykład, bycie nieustępliwym, jeżeli tego chcesz), jak i na swoje procesy pierwotne (to znaczy stawa­nie się miłym, kiedy jest to konieczne). Wyzwolenie jest oddzieleniem się od progów, od bezustannie krążących procesów, które przynoszą nam powtarza­jące się, nużące i pozbawione nadziei doświadczenia życiowe.


W pojęciach pracy z procesem pojmujemy wyzwolenie jako element mo­delu zmiany, a nie jako cel do osiągnięcia czy utrzymania, jest ono jedynie pewnym chwilowym stanem w wiecznie zmieniającym się kalejdoskopie. Istnieje wiele sposobów służących osiągnięciu tego stanu. Można analizować swoje sny i rozpoznawać w nich wtórne procesy, które są nam potrzebne. Można ćwiczyć hatha-jogę, pracować ze swoimi progami w kanale ruchowym, a następnie je przekraczać. W poprzednim rozdziale dałem przykład ,.Żelaznego Jana", postaci, która pojawiła się, gdy doszedłem do jednego ze swoich progów w kanale ruchowym. Praca z tą postacią pozwoliła mi na odk­rycie nowych sposobów przekraczania moich progów. Można też pracować z relacją, odkrywać progi, które sprawiają, że oddzielamy się od innych ludzi. a następnie przekraczać je i przeżywać nowe doświadczenia wolności w przy­jaźni i miłości. Można wreszcie pracować ze światem, odnajdywać ogranicza­jące nas progi i wkraczać na drogę oswobadzania się w życiu na tej ziemi."

Komentarze

  1. Progi określają naszą osobowość ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może lepiej skupić się na tym co nam dodaje radości i sił a nie na progach?
      Pozdrawiam
      M:)

      Usuń
  2. A może lepiej skupić się na tym co dodaje nam radości i sil niż na progach?

    OdpowiedzUsuń
  3. ten zestaw pytań jest rodzajem szerokiej mapy dla ogólnego trendu rozwojowego danej osoby w pewnym okresie czasu.
    Zdumiewająca jest prawidłowość, że jeśli
    a.) zrobimy sobie zestawienie odpowiedzi na te pytania
    b.) zapisujemy sny przez jakiś okres czasu (mam na myśli od pół roku i dłużej)
    c.) obserwujemy i zapamiętujemy co nam się "przydarza" zarówno okropnego jak przypadkowego jak i cudownie niespodziewanego, to
    dostrzeżemy taką prawidłowość, że 'a' i 'b' i 'c' orbitują wokół pewnych, dość wyraźnie określonych i zbieżnych cech/jakości.
    Twórca Snów, Jaźń - czy jakkolwiek to nazwiesz "popycha" nas najpierw łagodnie a później coraz bardziej stanowczo w określonym kierunku. I jak to powiadał Jung możemy albo za tym podążać, badać i rozwijać, albo będziemy "wleczeni" w tę stronę ...
    Tak to przynajmniej wygląda z praktyki i teorii jakie dane jest mi badać i poznawać od ponad 25 lat ...

    OdpowiedzUsuń
  4. M; Skupianie się na tym, co dodaje nam radości i sił jest zawsze dobre i wspierające, ale pozostawia nas (zazwyczaj) we własnej strefie komfortu - tego co znamy i gdzie czujemy się bezpiecznie.
    Również takie skupianie się na wycinku naszego doświadczenia i życia sprawia, że marginalizujemy (ale także nieświadomie tłumimy) inne niezbyt mile widziane przez naszą codzienną osobowość aspekty.
    Więc jak najbardziej warto skupić się na tym, co wspiera - ale nie "tylko" lub nie "zamiast".
    Zresztą również i najwspanialsze nasze aspekty są marginalizowane i się ich boimy. Pięknie pisze o tym Marianne Williamson, a jej słowa przełożyłem na polski w poście sprzed 5 i pół roku tutaj: http://robertpalusinski.blogspot.com/2010/01/walka-ze-sprzymierzencem.html
    gorąco polecam !

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz - twoja opinia/zdanie jest dla mnie ważne !