O świętach i zającu - symbolicznie

Dziś o świętach i zającu - symbolicznie:

"Zając, podobnie jak Trickster (którego zwierzęce przedstawienia są u niektórych Indian Amerykańskich reprezentowane także przez kojota), początkowo pojawia się w formie zwierzęcej. Nie osiągnął jeszcze dojrzałej, ludzkiej postaci, tym niemniej pojawia się jako twórca ludzkich kultur oraz jako Transformer. Winnebago wierzą, że ofiarowując im słynne Rytuały Uzdrowicielskie stał się ich zbawcą oraz kulturowym bohaterem. Dr Radin twierdzi, iż mit ten był na tyle potężny, że wczasach, gdy chrześcijaństwo zaczęło przenikać do ich plemienia, członkowie Rytuału Pejotlowego nie bardzo chcieli się rozstać z Zającem. Zmieszał się z postacią Chrystusa a niektórzy z członków plemienia przekonywali, że nie potrzebują Chrystusa, bo przecież mają już Zająca.

Ta archetypowa postać reprezentuje wyraźny postęp Trickstera: można zaobserwować, że zaczyna być jednostką uspołecznioną, korygując instynktowne oraz infantylne zapędy obecne w cyklu Trickstera."
(...)
"(Co naprawdę dzieje się), gdy wraz z naszymi dziećmi w czasie Wielkanocy uczestniczymy w rytuale Wielkanocnego jajka i zajączka?
Czy rozumiemy, co robimy? Lub czy widzimy związek pomiędzy historią narodzin, śmierci i wskrzeszenia Chrystusa a ludową symboliką Wielkiej Nocy? Zazwyczaj nawet nie zaprzątamy sobie głowy, aby pomyśleć o takich związkach.
A jednak one się uzupełniają. Ukrzyżowanie Chrystusa w Wielki Piątek wydaje się na pierwszy rzut oka należeć do tego samego wzorca symboliki płodności, jaki można odnaleźć w rytuałach poświęconych innym „zbawcom” takim jak: Ozyrys, Tammuz (Dumuzi) i Orfeusz. Oni również mieli boskie lub pół-boskie narodziny, zostali zabici i odrodzili się. W rzeczywistości należeli do religii cyklicznych, w których śmierć i odrodzenie boga-króla było odwiecznie powracającym mitem.
Ale zmartwychwstanie Chrystusa w Wielkanocną Niedzielę jest znacznie mniej satysfakcjonujące z rytualnego punktu widzenia, ponieważ Chrystus wstąpił do nieba by zasiąść po prawicy Boga Ojca: Jego  zmartwychwstanie wydarzyło się raz i na zawsze.
To właśnie ta finalistyczna koncepcja chrześcijańskiego   zmartwychwstania (chrześcijańska idea Sądu Ostatecznego zawiera w sobie podobny „zamknięty” motyw) odróżnia chrześcijaństwo od innych mitów króla-boga. Było to zdarzenie jednokrotne, a rytuał wyłącznie je upamiętnia. Lecz właśnie to poczucie ostateczności (eschatologii) jest prawdopodobnie powodem dla którego wcześni Chrześcijanie znajdujący się pod wpływem tradycji przedchrześcijańskich czuli, że Chrześcijaństwo potrzebowało uzupełnienia elementami starszego rytuału płodności. Potrzebowali powtarzającej się obietnicy odrodzenia i to właśnie symbolizują wielkanocne jajko i zając.
Wybrałem dwa całkiem odmienne przykłady, aby pokazać jak współczesny człowiek wciąż reaguje na głębokie psychiczne wpływy tego rodzaju, choć świadomie uważa, że nie mają one większego oddziaływania niż bajki i przesądy osób niepiśmiennych. Jednak konieczne jest znaczne pogłębienie tej eksploracji. Im dokładniej przyglądamy się historii symbolizmu oraz roli, jaką symbole odgrywały w życiu licznych kultur, tym bardziej rozumiemy, że w tych symbolach znajduje się także sens re-kreatywny."
Joseph L. Henderson w "Man and His Symbols"




Komentarze