Z okazji dnia dziekczynienia i

i międzynarodowego dnia dziecka - który miał czas 20.11.

Niedługie ćwiczenie prowadzące do niebanalnych, odżywczych i odświeżających wniosków.
PROSZĘ:
po wykonaniu ćwiczenia podzielcie się proszę owymi wnioskami :)))

  1. Wykonaj proszę najbardziej „niekreatywną”, głupią, śmieszną rzecz korzystając z dowolnego, wybranego przez ciebie materiału. Na przykład weź kartkę papieru i ołówek po czym narysuj najgorszy rysunek jaki tylko potrafisz – najmniej artystyczny na świecie! Upewnij się, że jest naprawdę „brzydki”, „głupi” lub „bezsensowny”! Kiedy to będziesz robić, odczuwaj energię z której korzystasz. (Zanotuj: jaka to energia)
  2. Popatrz na to, co stworzyłeś/aś i zobacz, czy potrafisz odczuwać w taki sposób w jaki odczuwa twoje dzieło. Zrób taki wyraz twarzy (minę), który pasuje do rysunku i stań się tą wstrętną rzeczą; niech „to” wyrazi swoją opinię lub opowie historię.
  3. Jeśli blisko ciebie znajduje się przyjaciel/ciółka, podzielcie się swoimi historiami. Zauważ jaką ulgę to przynosi! Nie przejmuj się ewentualnym integrowaniem tego, co właśnie się stało; po prostu ciesz się wolnością płynącą z „bycia nie-kreatywnym/ą”!

    ćwiczenie pochodzi z książki Amy Mindell "Śniące źródło kreatywności" - przetłumaczonej przeze mnie, ale jeszcze nie wydanej ...

Komentarze